Marynowane, a kiszone. Wartość odżywcza marynowanych produktów

Okres letni oraz urodzaj u lokalnych producentów sezonowych warzyw i owoców, sprzyjają tzw. zamykaniu zdrowia w słoiczkach, czyli przygotowywaniu przetworów na zimę. Słusznie konserwację owoców lub warzyw nazywamy „zamykaniem lata w słoikach”, gdyż to właśnie z nich czerpiemy moc witamin i minerałów podczas zimy. Czy oprócz niepowtarzalnych smaków, które z nich czerpiemy, zastanawiamy się nad ilością wartości odżywczych, które one posiadają? Warto przeanalizować jakie przetwory zasługują na miano superfoods w naszej spiżarni.

Marynować czy kisić?

Wiele naczytaliśmy się w ostatnich czasach o wartościach produktów kiszonych, których głównymi reprezentantami są kiszona kapusta oraz ogórki. Na temat produktów marynowanych nie mówi się wiele, ale czy słusznie? O ile moc witaminy C zawartej w kiszonkach już mamy wpojoną, to czy marynowanie również dostarczy nam podobnej ilości witamin? A jeśli nie, to czy musimy z nich rezygnować?

Marynowanie w cieniu kiszonek

Dla wielu marynowanie kojarzy się ze sporymi ilościami octu, którego przecież spożycie należy możliwie ograniczać. Ocet zdążył owiać się złą sławą, gdyż jest on jedną z głównych przyczyn niedokrwistości przez niszczenie komórek krwi. Uważać na niego powinny osoby z małą ilością czerwonych krwinek, anemią, jak i kobiety w ciąży, dzieci, osoby chore i osłabione. Sklepowe półki jednak nieustannie wypełnione są marynowanymi sałatkami, grzybami, czy ogórkami. To głównie ich wyrazisty smak tak przekonuje nas do ich spożywania i komponowania z nich posiłków. Marynowane ogórki to podstawa wielu sałatek, a marynowane grzyby oraz kapusta z marchewką to częste przystawki do obiadu, dodające daniu wyraźnego akcentu.

Konserwować czy unikać?

Jak mówi staropolskie przysłowie – wszystko jest dla ludzi. Spożycie produktów konserwowanych w racjonalnych ilościach nie powinny szkodzić naszemu zdrowiu. Wszak marynujemy grzyby czy ogórki, które powszechnie spożywamy w dietach nawet niskowęglowodanowych jak np dieta ketogeniczna. W tej nierównej walce niech smak będzie górą. Pewnie nigdy produkty marynowane nie przebiją uwielbianych przez ludzi i promowanych przez dietetyków kiszonek, ale absolutnie kupiły one nasze podniebienia. Marynaty również są swoistym elementem tradycji staropolskiej kuchni, a przetwory przygotowywała prababcia, babcia, mama, więc często decydujemy się na kultywowanie owego zwyczaju. Istotą jest zamiłowanie do ich smaku, przez co możemy być pewni, że przetrwają w świadomości przyszłych pokoleń jeszcze przez wiele wieków.

Więcej na temat wartości odżywczych znajdziesz na portalu altruismonline.com – skierowanym dla osób lubiących zdrowo się odżywiać